Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Morgoth, Mściwojem zwany
Wojownik
Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 13/777 Skąd: Lasy Bieszczad
|
Wysłany: Sob 0:14, 13 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
*podreptał do spiżarki jednak tuż przed drzwiami przypomniał coś sobie i mruknął do siebie*nie... tam żabska* zawrócił i zeskoczył w dzure w podłodze z której po chwili było słychać okrzyk*WIIIIIINO*po czym z dołu wyleciała z brzekiem skrzynia butelek. Morgoth z trudem wygramolił sie po ścianie*emmm stykło by sie tu zrobić jakieś schody albo co bo tak łyso tak...Hagrida częstuj sie bo trzeba czymś czas zabić... ciekawe gdzie reszta tych wariatów*oderwał skrzynce wieko i wyjął dwie butelki, jedną rzucił Hag a drugą odkorkował i z błogością na ustach powoli wychylał zawartość* nooo maleńka to co dostane za pomoc przy włosach?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Hagrida Złotobrewa
Błazenka, Maskotka
Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 1061
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 32/777 Skąd: z lasu.
|
Wysłany: Sob 0:21, 13 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Ponawiam pytanie: co byś chciał? *wyszczerzyła ząbki i łyknęła nieco wina. Zaraz jednak odłożyła butelkę* Cholera, nudno tu, zimno, już się nawet człowiekowi pić odechciewa... *skrzywiła się w dziwnym grymasie* A reszta gdzieś łazi czy co... Gdzieś tu chyba ktoś się nabijał po domu *wzruszyła ramionami i chwilę posiedziała bez ruchu. Długo jednak nie wytrzymała i chwyciła butelkę*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Romenna Natiale
Pani Zagrody
Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 649
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/777 Skąd: Trochę tu, trochę tam...
|
Wysłany: Sob 15:26, 13 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Ja tutaj jestem! *krzyknęła z dołu dotąd niezauważona Romenka* Czy słyszeliście to skrzypienie podłogi w domu? Teraz to już nie usłyszymy, bo się strasznie drzecie. Nie spotkaliście się gdzieś w lesie z Luną? A gdzie macie tą aronię? To znaczy Tima... Będziemy ją hodować w karczmie czy zasadzimy na zewnątrz?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hagrida Złotobrewa
Błazenka, Maskotka
Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 1061
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 32/777 Skąd: z lasu.
|
Wysłany: Sob 16:33, 13 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
*westchnęła* No i ktoś się odnalazł *szepnęła ni to do wojownika, ni do samej siebie* Przesadzasz, Romcia *krzyknęła odstawiając pustą już butelkę* Na pewno ktoś z naszych. Co do krzaczka to już go eee...zaaasadziliśmy? *dokończyła, nieufnie zerkając na dzieło Morgotha* I w zasadzie to hmmm...chyba ma się... *chrząknęła* ...dobrze *zmrużyła oczy i udała, że nie widzi opadających zeschłych listków, które tworzyły dywanik wokół żałosnego, złamanego patyka* A Luna sobie gdzieś tam lata... *obróciła się w stronę Mściwego* To co, będziemy tu tak siedzieć? Coraz zimniej w tym domu, cholera. Ogień by rozpalić czy coś...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lunarie Srebrzystooka
Kapłanka i Czarownica
Dołączył: 26 Kwi 2006
Posty: 1395
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/777 Skąd: Laurelindorenan
|
Wysłany: Sob 18:29, 13 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
*nawet nie zorientowała się, gdy wokoło zapadła ciemność. Czarownica ocknęła się z zamyślenia i przypomniała sobie, że znajduje się gdzieś w obcym lesie i nie ma pojęcia, jak wrócić do karczmy- która znajduje się zapewne przeraźliwie daleko.
Nieopodal zahuczała sowa, przerywając tajemniczą ciszę, zalegającą gąszcz.
Luna wstała i podeszła do pobliskiego drzewa. Przytuliła policzek do jego szorstkiej kory, przez moment nie odzywając się. Nagle gdzieś w pobliskich krzewach rozległ się szelest, jak gdyby ktoś nieopatrznie stanął na suchą gałązkę i tym samym ją złamał...*
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Lunarie Srebrzystooka dnia Pon 17:28, 15 Sty 2007, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sindarion Maloneos
Trubadur
Dołączył: 03 Maj 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/777 Skąd: Shire
|
Wysłany: Nie 21:22, 14 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
*Zza krzaków wyskoczyła wiewiórka. Luna odetchnęła z ulgą. Za chwilę jednak usłyszała inny dźwięk. Ale on nie pochodził z lasu. Luna instynktownie spojrzała w górę. Zobaczyła tam wielkiego ptaka, który krążył, jednocześnie zniżając się. Wkrótce Sindarion stał już obok czarownicy. Popatrzył na nią i powiedział: * Czy nie miałabyś ochoty na przejażdżkę?....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lunarie Srebrzystooka
Kapłanka i Czarownica
Dołączył: 26 Kwi 2006
Posty: 1395
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/777 Skąd: Laurelindorenan
|
Wysłany: Wto 21:12, 16 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Gdyby nie miało to zabrzmieć nieco ironicznie, powiedziałabym, że z nieba mi spadłeś *spojrzała na elfa i uśmiechnęła się nieznacznie* Skąd wiedziałeś, że tu jestem? *spytała i już miała podejść do orła, gdy wśród zarośli ponownie rozległ się szelest*
Obawiam się, że tym razem nie jest to żadne miłe, leśne zwierzątko *szepnęła czarownica, po czym zamilkła, nieruchomiejąc*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sindarion Maloneos
Trubadur
Dołączył: 03 Maj 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/777 Skąd: Shire
|
Wysłany: Wto 22:17, 16 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
* Elf przystanął na chwilę i nasłuchiwał... Znacząco spojrzał na Lunę. Oboje schowali się w krzakach. Sindarion dał znak Melonirowi, który bezszelestnie uniósł się w powietrze i zniknał im z oczu. Nastała cisza... Szelest w zaroślach wzmagał się. Mimo to elf, który miał bardzo dobry wzrok nie mógł nic dostrzec. Szepnął do Luny: * Wyczuwam jakąś złą siłę w pobliżu... * W mgnieniu oka nałożył strzałę na cięciwę i czekał.......
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lunarie Srebrzystooka
Kapłanka i Czarownica
Dołączył: 26 Kwi 2006
Posty: 1395
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/777 Skąd: Laurelindorenan
|
Wysłany: Wto 22:47, 16 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
*Nagle z zarośli powoli wyłoniło się dziwne stworzenie. Z wyglądu przypominało wilka, lecz było o wiele większe, a sierść na jego grzbiecie przypominała kolce. Oczy zwierzęcia lśniły demonicznym szkarłatem.
Luna gestem ręki powstrzymała Sindariona przed strzałem, po czym
oboje zastygli w bezruchu, na moment wstrzymując oddech. Wkrótce usłyszeli odgłos intensywnego węszenia...
Stwór powoli zbliżał się w ich stronę. Elf wykonał nieznaczny ruch, gotowy do użycia łuku*
Nie! *gwałtownie syknęła czarownica. W tym samym momencie stały się dwie rzeczy: zwierzę ugięło łapy, gotując się do skoku, a z góry nagle rozległ się głośny pisk i Melonir opadł w dół, szponami muskając kark potwora, po czym ponownie wzbił się do góry i poszybował w las. Stworzenie warknęło głośno i podążyło za nim*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Morgoth, Mściwojem zwany
Wojownik
Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 13/777 Skąd: Lasy Bieszczad
|
Wysłany: Sob 22:47, 20 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
taaaa.... oooogień... ale to zawsze Luna robiła a mi się nieeee chce*leniwie popatrzył na Hagride ale widząc że brwi na jej czole zaczynają sie marszczyć* no ale dobra... już sie z tąd zmywam po drewno*skierował sie w strone drzwi szybkim krokiem zrywając ze starego, stylowego wieszaka swój płaszcz i jednym ruchem narzucając go na siebie. otworzył drzwi. na zewnątrz był ciepły, bezwietrzny dzień. słońce z lekka go oślepiło. przysłonił rękawem oczy wymamrotał pod nosem coś w stylu*nienawidze takiej pogody* i wyszedł
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hagrida Złotobrewa
Błazenka, Maskotka
Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 1061
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 32/777 Skąd: z lasu.
|
Wysłany: Nie 12:30, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
*zaraz po tym, jak za Mściwym zamknęły się drzwi, poderwała się ze schodów i pognała na górę* Ja zwiedzam, jak coś! *wrzasnęła nie do końca wiedząc, do kogo. Ale wrzasnęła. Biegła nabijając się buciorami po schodach i wzbijając tumany kurzu, który osiadał jej na włosach i ubraniu. Wpadła na ciemny, odrapany korytarzyk i pchnęła pierwsze lepsze drzwi. Wemknęła się do sporego pokoju, powoli, by nie zaplątać się w leżące na podłodze zakurzone szmaty. Szła sobie z wzrokiem utkwionym w porozwalane na podłodze szmatki i wpadła na mały taborecik całkowicie zawalony materiałami. Klnąc i krztusząc się kurzem pokuśtykała w stronę olbrzymiej dębowej szafy. Nie zastanawiając się otworzyła ją i zaśmiała nagle na myśl, że mógłby wypaść z niej podgniły wisielec* Oj... *zacmokała robiąc krok w tył i zamierając w zachwycie* Kiecki! *pisnęła i rzuciła się przeglądać dziwnie czyste i niezakurzone ciuchy, który to fakt jakoś uszedł jej uwadze. Po chwili zbiegała już boso po schodach, powiewając białą falbaniastą sukienką z mnóstwem koronek* Patrzcie, co mam! *znów krzyknęła radośnie w przestrzeń i zakręciła się* Chyba oszalałam *mruknęła, chichocząc i przeglądając się w olbrzymim brudnym lustrze*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Morgoth, Mściwojem zwany
Wojownik
Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 13/777 Skąd: Lasy Bieszczad
|
Wysłany: Nie 13:10, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
*drzwi otwarły sie z wielką siłą udeżając o ściany* wrócił... więcej tam nie ide bo mnie ta sliczna pogoda dobija* drewno huknęło na podłoge przy kominku. Morgoth otrzepał sie i kątem oka obejrzał Hagride* a czarnych już nie mieli?* spytał beznamiętnie i zaczął układać od niechcenia drewno w kominku. po chwili ogień wesoło skakał po suchych polanach drzew* cośby zrobił tu ciekawego* rozejrzał sie wokół* spalmy tą bude *wykrzyknął z błyskiem w oku*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hagrida Złotobrewa
Błazenka, Maskotka
Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 1061
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 32/777 Skąd: z lasu.
|
Wysłany: Nie 13:15, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Mają tam nawet sraczkowate *warknęła urażona i zakręciła się ponownie* Spalić to? Nie... Nie będzie się gdzie schować przed tym Twoim kochanym słońcem *obejrzała swoje przeraźliwie białe ręce* Ja tam wolę być blada... Co z tego że zima. Ale faktycznie nudno tu... *obróciła twarz w jego stronę z szyderczym uśmiechem* No pośpiesz się, będzie zabawa *schyliła się, chwyciła nieduże polano i palnęła nim wojownika w plecy xP*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lunarie Srebrzystooka
Kapłanka i Czarownica
Dołączył: 26 Kwi 2006
Posty: 1395
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/777 Skąd: Laurelindorenan
|
Wysłany: Nie 15:43, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Było miło, ale się skończyło. Zwijajmy się *wstała szybko, wychodząc z zarośli* Wygląda na to, że tym lesie nie jest bezpiecznie... *rozejrzała się dookoła. Słońce powoli przedzierało się przez gałęzie drzew, powiał chłodniejszy wiatr* Czas nam wracać do karczmy i ostrzec resztę. Twój orzeł znajdzie nas, prawda? *pytająco spojrzała na elfa, po czym szczelniej otuliła się dosyć zmaltretowaną już haftowaną chustą Rath* Czy mi się zdaje, czy robi się coraz zimniej..? Cholera.
Chodźmy... *poprawiła pasek od torby na ramieniu i szybkim krokiem ruszyła prosto przed siebie. Poszycie lasu było gęste i niełatwo było je przebyć, więc czarownica szybko musiała zwolnić tempo*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Romenna Natiale
Pani Zagrody
Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 649
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/777 Skąd: Trochę tu, trochę tam...
|
Wysłany: Pon 16:30, 22 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Ładna ta Twoja kiecka Haguś. Są tam jakieś łaaaaadne? Chodź, może mi pomożesz coś wybrać. Jaki kolor proponujesz? I kiedy wróci Luna... Zaczynam się poważnie niepokoić...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|